Przez tydzień szkoliła
się w Kanadzie grupa piętnastu spadochroniarzy 6 Brygady Powietrznodesantowej.
Głównym zadaniem realizowanym za oceanem było desantowanie skoczków do wody.
Żołnierze z Krakowa, Gliwic i
Bielska-Białej zostali zaproszeni przez kanadyjskich spadochroniarzy z Centrum
Szkolenia Specjalistycznego Wojsk Lądowych Kanady (Canadian Forces Land Advance
Warfare Center) zlokalizowanej w Trenton, którzy podobne szkolenie w Polsce
przeszli na początku czerwca. Pobyt za oceanem umożliwił żołnierzom z 6 BPD
zapoznanie się z metodami szkolenia spadochronowo-desantowego w armii
kanadyjskiej, zabezpieczeniem procesu szkolenia i praktycznego wykonywania
skoków. Oprócz Polaków i Kanadyjczyków w przedsięwzięciu tym udział wzięli także
przedstawiciele jednostek spadochronowych Niemiec i Stanów Zjednoczonych.
W czasie szkolenia żołnierze
wykonywali skoki na spadochronach niesterowanych z samoczynnym systemem
otwarcia (CT-1) oraz ze spadochronami z wolnym systemem otwarcia (CT-6).
Spadochroniarze desantowali się z dwóch typów samolotów: CASA C-212 Aviocar i C-130 Hercules oraz ze
śmigłowca Bell CH-146 Griffon na dwa zrzutowiska, z których jedno zlokalizowane
było na lądzie zaś drugie na wodach jeziora Ontario. Pewną nowość dla żołnierzy
Brygady stanowiły skoki do wody ze śmigłowca lecącego parę metrów nad lustrem
wody tzw. heli – casting. Właśnie skoki do wody stanowiły zasadniczą
część szkolenia w Kanadzie. „Zagadnienia
dotyczące desantowania do wody z wykorzystaniem spadochronów oraz wolnych
zrzutów ze śmigłowców, doskonale wpisała się w podejmowane w 6 BPD działania
mające na celu zintensyfikowanie szkolenia wodnego, zwłaszcza w odniesieniu do
pododdziałów rozpoznawczych i zabezpieczenia desantowania” podsumowuje ten
etap szkolenia zastępca dowódcy brygady płk Tomasz Piekarski, który
przewodniczył polskiej delegacji.
Pobyt za oceanem był jednak nie
tylko okazją do wspólnych skoków spadochronowych ale przede wszystkim do
zapoznania się z kanadyjskim systemem szkolenia spadochronowego, używanym tam
sprzętem oraz wymiany doświadczeń w zakresie zrzutów osób i ładunków. „Praktyczne desantowanie pozwoliło naszym
żołnierzom na porównanie sprzętu spadochronowego kanadyjskiego z rodzimym, co
wypadło korzystnie dla naszych spadochronów. Szczególnie cenne okazały się
doświadczenia związane z desantowaniem z samolotu C-130 „Hercules”, wobec
aktualnie trwających w SZ RP pracach nad rozpoczęciem wykonywania skoków z tych
samolotów, będących już na wyposażeniu polskiego lotnictwa” wyjaśnia płk
Piekarski i dodaje „mamy nadzieję, że
wymiana szkoleniowa pomiędzy naszymi armiami będzie kontynuowana, zwłaszcza w
zakresie zrzutów towarowych oraz szkolenia arktycznego w czym partnerzy
kanadyjscy mają duże doświadczenia”.
Na zakończenie szkolenia każdy z
polskich spadochroniarzy otrzymał odznakę skoczka spadochronowego armii
kanadyjskiej – charakterystyczne „skrzydełka” przedzielone czaszą spadochronu
na której zawieszony jest czerwony klonowy liść.
|
| 1. |  |
| | 2. |  |
| | 3. |  |
| | 4. |  |
| | 5. |  |
| | 6. |  |
| | 7. |  |
| | 8. |  |
| | 9. |  |
| | 10. |  |
| | 11. |  |
| | 12. |  |
|
Tekst i zdjęcia: kpt. Marcin Gil
|